Jesienno- zimowy nokturn

O życiu
spotkałem chłopca w starym człowieku
w brudnym ubraniu pod koniec wieku
przegarniał liście opadłe z drzewa
opadłym liściom pod nosem śpiewał

opadłym liściom miła piosenka
na twardych rękach skóra aż pęka
bo wiatr ciął ostry zgrabiałe dłonie
wnet je ogrzeje gdy stos zapłonie

otulił liście ogień włóczęga
tak się dopełnia ognia przysięga
tumany dymu wiatr porozwiewał
chłopiec ogniowi wesoło śpiewał

minęła jesień nadeszła zima
przykryła popiół i już go nie ma
słychać to z prawa czasami z lewa
jak wiatr po cichu melodię śpiewa

w starym człowieku chłopiec powraca
gdy słońce zaspy blaskiem ozłaca
jak na wspomnienie płonących liści
gdy w szarym dymie snuły się myśli
7
67 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 12 lat temu
very nice... :-) pozdrawiam :-)
Pain 12 lat temu
super. Czuję tutaj Staffa i resztę smutasów
DARTANIAN 110 12 lat temu
Pomimo rymów aa bb wiersz napisany jest świetnie a gdyby pozbyć się w moim przekonaniu zbędnego powtórzenia dłonie to byłby to Piękny wiersz,
oczywiście gdyby nowe słowo nie ujęło tej niezwykłej atmosfery.
Pozd
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie