A jednak

O przyjaźni
zniknął za głosem drzewa
idąc przez świt w oddali
z pomrukiem rannym morza
gdzie słowa bryza pali

myśląc że to już kres
że walka – wolna wola
i że to szczegół jest
wątek epizod rola

to jednak znaczy wszystko
ach co mi tam – uwierzę
przecierpię twoją ranę
z oporem ale szczerze

i było całkiem skromnie
i krawat dostać miałem
przede mną co i po mnie
wiedziałem - zapomniałem
5
67 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Bardzo ładny wiersz...miło się czyta:)pozdr
Isia1718 11 lat temu
ciekawie, czuję, że mam ochotę na jeszcze.
merlin39 11 lat temu
co z tymi dopełniaczówkami bo nie kumam?
czarek 11 lat temu
:-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie