pokochałem

O śmierci
dotknij mych oczu
zrobiła to oślepłem
dotknij mego ciała
zdrętwiałem gdy to uczyniła
dotknęła serca
zabiło po czym bić przestało

i tkwię odtąd w półśnie a choć żywy
na poły to na poły martwy
i nie czuję nic i takowoż nie pragnę
śmierć mą latarnią w mroku przewodniczką
ponętną kochanką wierną kusicielką
słodką i niechcianą jak chałwa
co plomb szczelność
bezwzględnie obnaża
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 3 lata temu
...nawet Kot Schrödingera jest żywy i martwy ... więc nie jesteś wyjątkiem
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie