droga
parzyły stopy rozgrzane słońcem kocie łby drogi której wypukłość świadczyła o mistrzostwie jej budowniczych wtedy jeszcze nie znałem co to jest menisk patrzyłem w zwężającą się perspektywę nie mając o tym zielonego pojęcia szedłem czekając na coś pełen niepokoju który burzył wakacyjną beztroskę dzisiaj wiem że to była tęsknota ale ja wciąż nie wiem za czym