ostatni...
Tam gdzie łza spada,
bezkresem swej rozpaczy.
Tam gdzie uśmiech gaśnie,
bez nadziei na powrót.
Tam gdzie blask oczu spala się,
kończąc swe życie.
Spotkajmy się dzisiaj.
Otrzyjmy łzę,
uwolnijmy uśmiech,
przywróćmy blask oczom.
Potrafimy to wiesz??
Tą czerń głęboką, bez dna,
zastąpmy ostatnim głosem,
głosem radości.
Potem pozwolę ci odejść,
pokażę w ciemności drogę.
Poprowadzę.
Pójdziemy razem.
bezkresem swej rozpaczy.
Tam gdzie uśmiech gaśnie,
bez nadziei na powrót.
Tam gdzie blask oczu spala się,
kończąc swe życie.
Spotkajmy się dzisiaj.
Otrzyjmy łzę,
uwolnijmy uśmiech,
przywróćmy blask oczom.
Potrafimy to wiesz??
Tą czerń głęboką, bez dna,
zastąpmy ostatnim głosem,
głosem radości.
Potem pozwolę ci odejść,
pokażę w ciemności drogę.
Poprowadzę.
Pójdziemy razem.
0
0
1 odsłon