Strach

Strach wypala mą chuć

Jest we mnie jak żółć

Jak serce i wątroba



Strach smakuje me łzy

Pocałunkiem jak krew

Wypala swoje logo



Otwieram cichutko sypialni drzwi

By sprawdzić czy ciągle jesteś Ty

I jesteś i nic nie zmieniło się

Jest strach jest strach i Ty



Strach spada na mnie jak deszcz

I moczy mnie też

Potem nieprzytomnym



Że zbudzę się sam

Nie będzie już Cię

tuż obok tuż koło mnie



dziś jesteś lecz jutro czy będziesz też

czy nic nie zabierze już Ciebie mi

czy jasny poranek obudzi mnie

czy strach nieprzytomny strach
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie