życie
Oddycham, para wydobywa się z mych ust,
Krwawię, krew sączy się ze mnie,
żyję,
Ale czy to życie warte krwi i oddechu?
Bądź co bądź spoglądam w przeszłość,
Oddech przechodzi w niewidoczny znak,
Krew krzepnie i znika,
a ja dalej oddycham i krwawię.
Krwawię, krew sączy się ze mnie,
żyję,
Ale czy to życie warte krwi i oddechu?
Bądź co bądź spoglądam w przeszłość,
Oddech przechodzi w niewidoczny znak,
Krew krzepnie i znika,
a ja dalej oddycham i krwawię.
0
0
2 odsłon