Pigmalion

Kamienie odblask lampy odrapane dłonie

?renice rozbiegane rozrzucone dłuta

Na środku stoi rzeźba w jedwabiu wykuta

Lecz to ona rzeźbiła Ciebie - Pigmalionie



I gdy dotykiem nie chcesz Piękna skruszyć

I nie kłuć gdzie wargi zabliźniona rana

Choć tak oblędnie pragniesz- boisz się poruszyć

Bo to jest twa vendetta i z Ciałem przegrana



Nie czekaj czy w oddali anioł gdzieś zaśpiewa

Precz słabość poza niepotrzebny lament

Przed tobą stoi nie rzeźba lecz Ewa

I zamiast jabłka w dłoni trzyma diament
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie