Krajobraz wewnętrzny z końca lipca
•
czy przyjdzie znowu głupie oczy zamknąć-
otworzyć rano z zabójczą rutyną
warkocze deszczu spływają po dachu
i już tak dawno nie widziałem lilii
bielszych od skóry, pyłku, zadziwienia
drzwi nie domykać, pieska nie przytulać
to na samotność nie jest dobry plaster
młody mężczyzna mija skrzyżowanie
a serce dudni w progi zwalniające
nie mów, nie bój się nie krzycz i nie hamuj
lecz całuj lilię nim pójdzie w cholerę
a ty zostaniesz sam na sam z Mahlerem
ocean skrzypiec wypłucze ci serce
otworzyć rano z zabójczą rutyną
warkocze deszczu spływają po dachu
i już tak dawno nie widziałem lilii
bielszych od skóry, pyłku, zadziwienia
drzwi nie domykać, pieska nie przytulać
to na samotność nie jest dobry plaster
młody mężczyzna mija skrzyżowanie
a serce dudni w progi zwalniające
nie mów, nie bój się nie krzycz i nie hamuj
lecz całuj lilię nim pójdzie w cholerę
a ty zostaniesz sam na sam z Mahlerem
ocean skrzypiec wypłucze ci serce