Krajobraz wewnętrzny z końca lipca

czy przyjdzie znowu głupie oczy zamknąć-

otworzyć rano z zabójczą rutyną

warkocze deszczu spływają po dachu

i już tak dawno nie widziałem lilii

bielszych od skóry, pyłku, zadziwienia

drzwi nie domykać, pieska nie przytulać

to na samotność nie jest dobry plaster

młody mężczyzna mija skrzyżowanie

a serce dudni w progi zwalniające

nie mów, nie bój się nie krzycz i nie hamuj

lecz całuj lilię nim pójdzie w cholerę

a ty zostaniesz sam na sam z Mahlerem

ocean skrzypiec wypłucze ci serce
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie