czytanie z listu m do p

ty{przecież nie powiem: bracia}

jak daleko stąd jak blisko: odnaleziona

z sercem na moim sercu pobita

potargana ojcem nie chroniona matką

przed złem: życia za życie nie ma

nie potrafię dać ci więc przyniosę kwiaty

śmieszne róże cyklameny astry

jaka podróż moja mała, jaka podróż

jakie marzenia i jakie okręty

jaki ból pod twoim czołem wypalony

jakie plątaniny naszych ciał

jaki grób otwarty twoich ust

łazarzu mój siostro moja moja święta



jakże mi się to stało córko moja

krew i podróż z której się nie wraca

kielich do dna wino dionizos ramiona

powrócę kochanko moja, moja święta

biała róża jest tylko, jedna biała róża



gdzieś tam mahler nie przejmuj się

załóż pończoszki brudne od nasienia

i zamilcz :daj mi pić

daj mi pić: tak było na początku

i dałaś mi pić jak mówi Pismo



obłędne kondukty orszaki ust moich

sól skóry zapach hiobie mój bezmyślny

i nie zostanie kamień na kamieniu

jak mówi wyrocznia Pana



patrzyłem na odbicie zobaczyłem pełnię

kto raz własnymi oczyma oglądał Piękno

jest już poświęcony śmierci

tak mówi Pan



problem polega na tym że ten co zobaczy

chce żyć { a tego nie bierze się pod uwagę}

oto słowo {Boże?}
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie