złote gody

zawsze ci wszystko zniszczę

obiecuję

w naszą rocznicę

śmierci nikt nie wygląda

tak samo na co dzień



gdy zbiory w wodnistych jabłkach

a świat obiera ze skórki



ciebie

za wszystko



obiecuję

już zawsze zaglądać do środka

bez dłoni na drżącej klamce

z drugiej strony



niczego nie jestem tak pewny

jak ciebie



i kłamstwa że

nie istniejesz
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie