z pieśni po-rannej

ożywiono cię w imieniu

którego nikt nie posiadał

w pięknie oczu

silikonie warg

sromotnej tęsknoty



przez białą szatę

muśnięto nieustającą rozkoszą

aby stało się nieuchronne

by stało się

od-nowa



na czarnoziemiu wsparto wszystkie nogi

by wiły się korzeniami aż do jądra

nad nimi przeplotły się pozostałe żywioły

krzycząc że boją się ciebie



jeśli dobrze usłyszałem dzisiaj

po prostu chcesz dłużej pospać
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie