z pieśni po-rannej
•
ożywiono cię w imieniu
którego nikt nie posiadał
w pięknie oczu
silikonie warg
sromotnej tęsknoty
przez białą szatę
muśnięto nieustającą rozkoszą
aby stało się nieuchronne
by stało się
od-nowa
na czarnoziemiu wsparto wszystkie nogi
by wiły się korzeniami aż do jądra
nad nimi przeplotły się pozostałe żywioły
krzycząc że boją się ciebie
jeśli dobrze usłyszałem dzisiaj
po prostu chcesz dłużej pospać
którego nikt nie posiadał
w pięknie oczu
silikonie warg
sromotnej tęsknoty
przez białą szatę
muśnięto nieustającą rozkoszą
aby stało się nieuchronne
by stało się
od-nowa
na czarnoziemiu wsparto wszystkie nogi
by wiły się korzeniami aż do jądra
nad nimi przeplotły się pozostałe żywioły
krzycząc że boją się ciebie
jeśli dobrze usłyszałem dzisiaj
po prostu chcesz dłużej pospać