Z cyklu: RZECZY. Zagubiona garderoba.
•
Późno wróciła do domu, usiadła na brzegu łóżka,
Włączyła nocną lampkę koniuszkiem paluszka.
Pobiła wszystkie myśli te stałe i te rozchwiane,
Prowokując poranek.
Słońce wtargnęło przez okno, przejrzało się w butelce,
Przebiegło po dywanie unosząc w górę kurz,
Wstań już.
Kropelka po kropelce.
Ogłuszona zapachem emocji Jego krawatu,
Który od chwili rozstania jest jej towarzyszem,
Bo tylko on poznał smak zeszłej nocy i woń kwiatów,
Przypomina jej tamte historie, zabarwiając ciszę.
Włączyła nocną lampkę koniuszkiem paluszka.
Pobiła wszystkie myśli te stałe i te rozchwiane,
Prowokując poranek.
Słońce wtargnęło przez okno, przejrzało się w butelce,
Przebiegło po dywanie unosząc w górę kurz,
Wstań już.
Kropelka po kropelce.
Ogłuszona zapachem emocji Jego krawatu,
Który od chwili rozstania jest jej towarzyszem,
Bo tylko on poznał smak zeszłej nocy i woń kwiatów,
Przypomina jej tamte historie, zabarwiając ciszę.