wal(ę)tynki - (manifest)
•
budzi się ranek amerykanizmem
ślicznie wygląda choć dziwnie się mieni
wśród ulic pełnych skąpanych w czerwieni
szaleństwa czyli serduszko.wacizmie
już ochy achy wznoszą się błękitem
tu ówdzie przebite strzałą zaskoczenia
wiją się łuską niedopowiedzenia
do mięsa w tym dniu opętańczo bite
jak uczłowieczyć tę siłę fatalną
wciąż popychaną ku nam niepoznaką
rozkapryszoną czerwoną pokraką
która adopcją szła zza oceanu
a gdybym wreszcie chciał ją wytłumaczyć
ba więcej jeszcze - dobrze o niej mówić
skoro i tak nie można wystudzić
tego czym większość w tym dniu chce zaświadczyć
patrząc w ten kolor młotem biję w sufit
a nuż gdy zwały ciemnoty się skruszą
nowy dzień zajrzy wnet dziwni się skuszą
by zrzucić ciasny codzienności habit
"Dosyć jest wiedzieć, że nikt nie zagrzebnie
Ducha swobody - chyba on sam siebie!
Bo własne tylko upodlenie ducha
Ugina wolnych szyje do łańcucha."
- wykorzystałem fragment"Giaur" G. G. Byrona w tłum. A. Mickiewicza.
ślicznie wygląda choć dziwnie się mieni
wśród ulic pełnych skąpanych w czerwieni
szaleństwa czyli serduszko.wacizmie
już ochy achy wznoszą się błękitem
tu ówdzie przebite strzałą zaskoczenia
wiją się łuską niedopowiedzenia
do mięsa w tym dniu opętańczo bite
jak uczłowieczyć tę siłę fatalną
wciąż popychaną ku nam niepoznaką
rozkapryszoną czerwoną pokraką
która adopcją szła zza oceanu
a gdybym wreszcie chciał ją wytłumaczyć
ba więcej jeszcze - dobrze o niej mówić
skoro i tak nie można wystudzić
tego czym większość w tym dniu chce zaświadczyć
patrząc w ten kolor młotem biję w sufit
a nuż gdy zwały ciemnoty się skruszą
nowy dzień zajrzy wnet dziwni się skuszą
by zrzucić ciasny codzienności habit
"Dosyć jest wiedzieć, że nikt nie zagrzebnie
Ducha swobody - chyba on sam siebie!
Bo własne tylko upodlenie ducha
Ugina wolnych szyje do łańcucha."
- wykorzystałem fragment"Giaur" G. G. Byrona w tłum. A. Mickiewicza.