w przedziale

z założonymi na siebie nogami - pulsujemy

ona w laptopie ja w Ojcobójcach - Gruszczyńskiego

zieleń zza okna skacze pod stopy

ten ten tu miar owego



zsunęła koszulę na ekran by bardziej móc (to) dojrzeć

w promieniach bitych na tafli

czytam Gruszczyńskiego

z uwagą nie! spokojnie



częst(r)uje jeden osiem l wchodzę w nią przez kotarę

teatrów rozmaitych dostrzegam parę zalet

siedzących wprost czytając inteligentne skronie

zdradziły ich wiem za co

siedzimy w tym wagonie



to'le ra(n)cja twórczej męki

w międzypalczu

międzysłowiu

gdzieś pomiędzy
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie