tytuł poniżej

zawsze chciałem napisać wiersz o dziwkach i alfonsach



gdyby irracjonalnie kręcący się świat

trząchnął się umorusanym psem ze wszystkich dziewcząt i ich panów

biegałbym po całej galaktyce i zbierał ich do worka

wpychał jak szlachcic do fajki i bawił się zapałkami

jak kura pazurem rozgrze.bywał.bym nieudolne frazy po to by

każda macica stała się pępkiem świata

a świat stał się wielką macicą w której gromadzi się wszelakie jest.e.stwo

kiedy jednak wilgoć wycieka z worka i dłoń próbuje ją zatrzymać

żadna iskra nie może zaistnieć

nie może zaistnieć wtedy żadna iskra





/wszystkim niepoprawnym marzycielom
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie