transakcja wymienna

przyjmij o stwórco wciągaj mnie za prawdę

bo kłamstwo płynie pod wzgórzami tętnic

a one wiją się po obu stronach

skrońmi



nie drwij



i nie zabieraj wszystkich wątpliwości

wciąż wierzę mowie w swoim nieistnieniu a jeśli tak

to i tobie wierzę

błysk w kamieniu



kiedy nas nie ma kiedy rozumiemy

nikt nie zapyta a jeśli się zdarzy

że tak to teraz a nie to na zawsze

nic nie waży



odejdź o stwórco z innej perspektywy

wpatruj się we mnie jak w te boskie dary

a później maluj i do noś na plecach

na bazary
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie