spowiednik(t)

a wszystko było tak rozmazane że

kiedy wkładałem dłoń do kadzi nie dostrzegłem

odrywającego się od kości

mięsa miałem pod dostatkiem

nawet namawiany do złego czułem się nienamawiany

wręcz nieproszony



bo zanim mrużyłem oczy przed

światłem rozpraszała się historia po

tym wszystkim żyłem

w tym wszystkim

w nich

kolejno



ekscelencjo

ego

ja
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie