Ślepiec

Śniło mi się, że był kataklizm - ludzkości zagłada,

Kraje w pył zamieniono, świat piękny - Nam znany -

Tylko nas dwoje oszczędził los, nieprzewidziany

Zrywam się do okna, patrzę w dal...opadam.



Palcem wrażliwości pochłaniam koloryt,

Orzeźwiam sumienie, woda spływa pustym oczodołem.

Jem, piję, oddycham - życiowy dobrobyt,

Białą laską zakreślam przyszłość - nieudolnym kołem.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie