reminiscencja

pamiętasz jak przygarnialiśmy płaczące wierzby

a żywiczne wzruszenie rozlewało się

po naszych ramionach

i jak ważka chłodziła nas skrzelotchawkami



pamiętasz niedźwiedzia który wystąpił w drugim akcie

chowając się za międzywęźlem traw

patrzącego dziko na nasze delicje

wtedy szampańskie chwile dotykały się w świadomości



pomimo tego iż puszysta skóra leży przy kominku

owada ukryliśmy miedzy stronami kamasutry

a wierzba płacze po pokoju ciepłą wonią

trudno (nawet szampanem) wywołać wzruszenie







- M.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie