poet(y)ka
•
kwili w przedziale natchniony poeta
szczęki zaciska mdły język
zbyt hermetycznie zawinął kanapkę
kruszą się w pył ostre zęby
pragnie-nie może grom świetlny Boże
wsuń mu pod skórę
do taktu z taktem przesuń średniówkę
w sylabotonizm
nie będzie wieszczem niech jednak
dreszcze słów wewnątrz zbiera
a gdy wulkanu myśl się wyleje
w tłumy radosną masą lecz gdzie jest
zmarła potrzeba
szczęki zaciska mdły język
zbyt hermetycznie zawinął kanapkę
kruszą się w pył ostre zęby
pragnie-nie może grom świetlny Boże
wsuń mu pod skórę
do taktu z taktem przesuń średniówkę
w sylabotonizm
nie będzie wieszczem niech jednak
dreszcze słów wewnątrz zbiera
a gdy wulkanu myśl się wyleje
w tłumy radosną masą lecz gdzie jest
zmarła potrzeba