pod róże 2

obserwuję ścianę pękającą pod skórą

opuszki biegną zatrzymując bieg

wyda rzeń szeń bez reszty

w bezpowodzie zamknęła się tajemnica

ta(k) jem nic gdy puchnę na

prześwit z którego wyłania się powoli

ostry pręt
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie