pocałunek

a potem nasrożona reminiscencja przepłynęła

szorstkim językiem po otwartych ranach

pętla muskała gęsią skórę śmiejąc się łaskotkiem

-kotku za chwilę zwolni się taboret

nie lubię leżeć siedzieć stać

mnie na siebie



wysypię się na wiatr

myślą słowem dlatego nie czynię żadnych zarzutów

po prostu wiem że kiedy ciało ma

zamurowane pory

dusi się

w tobie

ja!
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie