Pierwszy dzień - po pierwszej nocy

Gdy serce młotem bije skonanym

I w pustce ciała rozchodzą się dźwięki

W innej kulturze - wyobcowany

Niesiony taktem lirycznej piosenki...



Oddychasz chwilą, głodem tęsknoty

Wypełniasz radość - pochwałę życia,

Czynisz z upadków chwilowe wzloty

Nie do wykrycia...



Dzielisz swe szczęście już na atomy

Tak, aby sobie coś pozostawić,

Lecz gdy zabraknie, gdy go już nie masz

Zaczynasz marzyć.



W cudzie sekundy, niezakłóconej

Oddychasz płytko, nierównomiernie,

W kanonie sylab niewymówionych

Tulisz się biernie.



Zakrzywiasz przestrzeń - teraźniejszości,

By, choć przez chwilę raz jeszcze poczuć

W zapachu - siłę uczuciowości

Radość w łzach zmoczyć.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie