oko(liczności)
•
z jednej strony ty po drugiej zapalone spojówki
a między nami tytuł wiersza
żywi się naszą pamięcią
trzymałem w wodzie szmatę
wtenczas biegłaś po ludwika
usuwającego brud bez litości
wybudzony sąsiad przysiągł że
osobno jesteśmy nikim
[lecz razem przesuwaliśmy góry
gruzu i słoneczne promyczki]
(na)raz (dodając) w imieniu kamienicy
sprawdźcie ich liczniki
popsuliśmy
materię i formę
kauczukowym psychosomatyzmem
konsekwentna egoistka
łopatologicznych ideologii
zwana uogólnieniem
zaprosiła nas natenczas rozpraszania
argumentów rozstrzygających
inaczej smakuje podwawelska musztarda i razowiec
zdegustowane na twojej trumnie
radość wycieka
koniec.zna organoleptyka
a między nami tytuł wiersza
żywi się naszą pamięcią
trzymałem w wodzie szmatę
wtenczas biegłaś po ludwika
usuwającego brud bez litości
wybudzony sąsiad przysiągł że
osobno jesteśmy nikim
[lecz razem przesuwaliśmy góry
gruzu i słoneczne promyczki]
(na)raz (dodając) w imieniu kamienicy
sprawdźcie ich liczniki
popsuliśmy
materię i formę
kauczukowym psychosomatyzmem
konsekwentna egoistka
łopatologicznych ideologii
zwana uogólnieniem
zaprosiła nas natenczas rozpraszania
argumentów rozstrzygających
inaczej smakuje podwawelska musztarda i razowiec
zdegustowane na twojej trumnie
radość wycieka
koniec.zna organoleptyka