Od podstaw
•
Podążając w dal za cieniem swego cienia,
naśladując wiąż reakcje powielane.
W majestacie praw odwiecznych odrzucenia
pogłębiając sensy życia niezmierzone...
Widzę ludzi, znam na życie ich receptę
Tak tą drogą wciąż zataczam koło błędne,
Idąc prosto, tu i ówdzie się podeprę,
Ból zadaję!- zawsze gdy jest to niezbędne...
Pomagając komplikować życie innych
Moja rada coraz większe ma znaczenie,
Pogrążając i staczając tych niewinnych
W błędnym kole szukam swego ukojenia.
Tak przemierzam ten mój świat milimetrowy
Osłonięty tym wysokim, grubym cieniem.
Ktoś zapytał: Czy nie przyszło mi do głowy,
By tę ścianę zburzyć uczuć nasyceniem?
Dobry sposób! Lecz w tułaczce tej odwiecznej,
Przemierzając koło błędne, radząc innym,
Wydeptałem wielką otchłań - tak skutecznie,
że zostanę TU, by stać się prymitywnym...
naśladując wiąż reakcje powielane.
W majestacie praw odwiecznych odrzucenia
pogłębiając sensy życia niezmierzone...
Widzę ludzi, znam na życie ich receptę
Tak tą drogą wciąż zataczam koło błędne,
Idąc prosto, tu i ówdzie się podeprę,
Ból zadaję!- zawsze gdy jest to niezbędne...
Pomagając komplikować życie innych
Moja rada coraz większe ma znaczenie,
Pogrążając i staczając tych niewinnych
W błędnym kole szukam swego ukojenia.
Tak przemierzam ten mój świat milimetrowy
Osłonięty tym wysokim, grubym cieniem.
Ktoś zapytał: Czy nie przyszło mi do głowy,
By tę ścianę zburzyć uczuć nasyceniem?
Dobry sposób! Lecz w tułaczce tej odwiecznej,
Przemierzając koło błędne, radząc innym,
Wydeptałem wielką otchłań - tak skutecznie,
że zostanę TU, by stać się prymitywnym...