niedoręczony list

pozwolę sobie już nigdy

ale nie pozwolę nigdy kiedy

twoje stopy biegną w radosnej twarzy

goniąc żądzę



wyplatania koronkowych fantazji

bo na niej herbata z cytryną

i absynt w barku a klucz w podziemiu

dokładnie w chwili rozdzieranych majtek

i tęsknoty za pierwszym autobusem

za sobą

w innym

wypadku



brak
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie