niedoręczony list
•
pozwolę sobie już nigdy
ale nie pozwolę nigdy kiedy
twoje stopy biegną w radosnej twarzy
goniąc żądzę
wyplatania koronkowych fantazji
bo na niej herbata z cytryną
i absynt w barku a klucz w podziemiu
dokładnie w chwili rozdzieranych majtek
i tęsknoty za pierwszym autobusem
za sobą
w innym
wypadku
brak
ale nie pozwolę nigdy kiedy
twoje stopy biegną w radosnej twarzy
goniąc żądzę
wyplatania koronkowych fantazji
bo na niej herbata z cytryną
i absynt w barku a klucz w podziemiu
dokładnie w chwili rozdzieranych majtek
i tęsknoty za pierwszym autobusem
za sobą
w innym
wypadku
brak