nagięte reminiscencje

przyniosłem łubiankę czarnej porzeczki leży na kredensie

obok kanapek dla michałka i zosi

kiedy skończą dziewięć lat

o(d)bierzemy je i zrobimy wino



a teraz usiądźmy przy stole chwyćmy spocone dłonie i od-mówmy

wszystkim pomocy nie da się udzielić kiedy

tylko udają cierpienie i potrzeby



do teraz nie wiem co mnie skusiło by nazywać ikrę

czarną po-rzeczką
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie