morderstwo - ero tyk

zamordowałem 63 sekund stado

nie przemieszczało się po tarczy

kiedy przesuwałem pierwszą

po drugiej



a później przybiegła wiosna

ok. rakiem rozłożyła ten czysty smak

i przy nuciła tu ty tam - tutytam



spękane wargi nie potrafiły tego powielić

białą farbą - cen żur a

nawet w między Lesiu

miała kwit owa wiosna



tlen przelewał się ze wschodu na zachód

a blacha zagrzewała tam tamy

meta morfozy

gdzie nie dosyt mimo zy

g(r)otą przebił śnieg



tarcza małej wskazówce

oddała władzę

i chociaż cisza

chociaż nie wielka



odliczyłem trzy od całości

do szpiku kości

kres

za płakała

kropelka(t)
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie