miotła deszcz i brukowisko
•
nareszcie spotkały się
wzrok na miotle ona na bruku
błądząca między krawędziami
bo kiedy patrzyli na siebie
nie działo się nic ponad
szelest wyplatanych rzęs
i szmer zagarnianego czasu
a była to przypowieść o tym jak
nikt nie zdradził jak
nikt nie poświęci się po to tylko
by nie mógł być nikt
kimś
kogo dobrze zna
by nikim nie mógł być ktoś
wzrok na miotle ona na bruku
błądząca między krawędziami
bo kiedy patrzyli na siebie
nie działo się nic ponad
szelest wyplatanych rzęs
i szmer zagarnianego czasu
a była to przypowieść o tym jak
nikt nie zdradził jak
nikt nie poświęci się po to tylko
by nie mógł być nikt
kimś
kogo dobrze zna
by nikim nie mógł być ktoś