Łóżko

W twórczym zapędzie, w przekorze konwenansów,

W popędzie - bierności, wierności romansów



rodzi się świat na nowo...



Ktoś dotknął klamki, chłopiec znalazł procę,

Sztywny palec korupcji, głaz wojny, dni - nocy



i w czerni Ci kolorowo...



Wprost mówisz zagadką, krew kroisz w krawacie,

Hasłami z encyklopedii nonsensów, zabawiasz tańczące postacie



słuchają...wciąż śmiejąc się



A później dziękują Ci za to, że zmieniasz strukturę atomu,

żegnając kondukt przyjaciół, powracasz do widma domu



i po omacku szukasz łóżka



Ach! cudowny przedmiocie, na Tobie się wszystko odbywa,

Narodzin, miłość i śmierci - pościeli aksamit przykrywa.

Twoje "stalowe" nogi, są zespolone ze światem,

Na Tobie śpią losy ludzkie, nie liczysz też na zapłatę.



Ja zmieniam Twoją strukturę - Ty się przede mną otwierasz,

Schowałem skrzętnie w Twym wnętrzu całego siebie, a teraz

układam się do snu...
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie