dzień babci
•
ma 93 lata i teatr zmarszczek mimicznych pokryty kurzem
na ciele i po spacerze
nie zgromadziła wszystkich skarbów (mało tego)
życie odmierza godzinkami
wyplataniem warkoczyków i skocznością pokrywy garnka
kiedy się do niej przytulam
czuję suszone śliwki i wilgoć świata
rumieni się kiedy opowiadam o numerze pin
nieprawdopodobne jest to że
przemknęła niezauważona przez co najmniej dwie epoki
a nie widziała nawet surykatki
chociaż stara (się) nie mówi o tym
wyszykowana do jakiejś wyprawy
pewnie w góry (na czekanie)
odkładała to już kilka razy
życie pochłania ją w zwolnionym tempie
odskubując radośnie ciało od duszy
na ciele i po spacerze
nie zgromadziła wszystkich skarbów (mało tego)
życie odmierza godzinkami
wyplataniem warkoczyków i skocznością pokrywy garnka
kiedy się do niej przytulam
czuję suszone śliwki i wilgoć świata
rumieni się kiedy opowiadam o numerze pin
nieprawdopodobne jest to że
przemknęła niezauważona przez co najmniej dwie epoki
a nie widziała nawet surykatki
chociaż stara (się) nie mówi o tym
wyszykowana do jakiejś wyprawy
pewnie w góry (na czekanie)
odkładała to już kilka razy
życie pochłania ją w zwolnionym tempie
odskubując radośnie ciało od duszy