Dziadek
•
śmiali się że gwoździe bez.sensu wyciąga
z domów ludzkich futryn mu ofiarowanych
prostuje i skrzętnie golgotą dogląda
nie.proporcją czynów stygmatyzowanych
odruchów gdzie normalność zawinięta w kłębek
przemierzenia wojny niewypowiedzianej
przy piecu wszy.stek śmiertelny za.pewne
obrazem fotografią po.żółkłości stanem
mapą dłoni układem między - komorowym
tętniącym radością przeżycia tych czasów
gdzie otwarte rany zabarwiły mowę
domkniętą granitową płytą bez.hałasu
Wy.jaśnie.nie
śmieliście się z gwoździa z futryn ludzkich domów
śmiać wyrazem gestów imaginowanych
teraz w roszczeń sumień nic w niczym nikomu
nie.proporcja wspomnień tuli nie.poznanie
z domów ludzkich futryn mu ofiarowanych
prostuje i skrzętnie golgotą dogląda
nie.proporcją czynów stygmatyzowanych
odruchów gdzie normalność zawinięta w kłębek
przemierzenia wojny niewypowiedzianej
przy piecu wszy.stek śmiertelny za.pewne
obrazem fotografią po.żółkłości stanem
mapą dłoni układem między - komorowym
tętniącym radością przeżycia tych czasów
gdzie otwarte rany zabarwiły mowę
domkniętą granitową płytą bez.hałasu
Wy.jaśnie.nie
śmieliście się z gwoździa z futryn ludzkich domów
śmiać wyrazem gestów imaginowanych
teraz w roszczeń sumień nic w niczym nikomu
nie.proporcja wspomnień tuli nie.poznanie