absurdu teatrze w

nieś kur ty ny znane (prze) rażeniem myśli

witalny poranek obkładaj po spuchniętych no

gach! A mówili że taki nieboga

jednego chciał oszukać

tak

po wiedzieli - a on im - nie śnił

się w ów czas gdy spojrzeli

po sobie

po tobie

nie po nas



skaczą dwa kangurki po trawiastych łonach



założył się o muchę na szyi

ci nie widzieli mahome-fatimy

w ra(ma)dami(i) nigdy na boga

w za sadzie ni gdzie już droga a

gniesz ko lana przy tańcach przy

hymn(ach!) defiladą kroków

nie wiń nie (w)ródź inna

z mar(ł) (w) oku



poz dra via m

ta, ta!
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie