kieszen jako przechowalnia
Obudzialm sie dzisiaj ze swoimi myslami
daleko rozrzuconymi po pokoju.
Zdawac bys ie moglo
zycie jest przygoda.
Rozrzucam, wyrzucam
z siebie plany.
Teraz czuje sie
odslonieta,
nieprzykryta,
naga.
Czekam dnia sprawdzenia,
jak na werdykt jury,
Ktory powie cala prawde o mnie
Wisazaca w codziennosci bytu
pytam sama siebie
Jak dlugo dam jeszcze rade
Byc soba
Bo jest juz mi juz troche zimno...
I potrzebuje twojego plaszcza czulosci...
daleko rozrzuconymi po pokoju.
Zdawac bys ie moglo
zycie jest przygoda.
Rozrzucam, wyrzucam
z siebie plany.
Teraz czuje sie
odslonieta,
nieprzykryta,
naga.
Czekam dnia sprawdzenia,
jak na werdykt jury,
Ktory powie cala prawde o mnie
Wisazaca w codziennosci bytu
pytam sama siebie
Jak dlugo dam jeszcze rade
Byc soba
Bo jest juz mi juz troche zimno...
I potrzebuje twojego plaszcza czulosci...
0
0
2 odsłon