Rozwidlenie Dróg

Egzystencjalne
Garść znaków, niewysłowionych wskazówek dokąd mamy iść
Wielorakość funkcji każdego z nich pośród setek reklam
Jedna niewyobrażalna liczba zmieniająca się szybciej niż człowiek
W gęstym powietrzu wspomnień upchniętych w ciasnej dolinie

Krok w obie strony na przepaści prawdy i złudzenia
Znajomość bezużytecznych języków i ich zasad
Cóż skłania cię, żeby tego wszystkiego nie chcieć zrozumieć?
Wisząca flaga, na której widnieją niewidoczne ślady brudnych rąk

Wszystko to krąży wokół orbity niewiadomej jaźni
jaką zwać byśmy chcieli sugerując się własnym strachem
Szukając sędziego, wierząc, że wszyscy stoimy w kolejce po werdykt
A każdy, kto z niej wyjdzie musi zostać potępiony

Po cóż więc szepczesz, skoro on wszystko słyszy?
8
91 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
W kolejce po werdykt, jeśli już:) Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby ktoś tyle napisał o życiowej decyzji. Zatrzymał mnie jednak i uruchomił dwa zapomniane zwoje w okolicach potylicznych prawej półkuli, które zmuszają do abstrakcyjnego myślenia. No i co? Ano nic. Nadal brak znaków, widocznie potrzebny tu jest strach i sędzia, albo to w ogóle nie moja bajka.
majkel 14 lat temu
JKZ007 dzięki ;) już poprawiłem
JKZ007 14 lat temu
Jesteś rozwojowy tylko za rozwlekle piszesz:)jak ja w komentarzach:)
artpla 14 lat temu
mógłbyś popracować nad wersyfikacją coby nadać płynności... ale ogólnie jest OK
monicarose 14 lat temu
a jakby to upchnąć w mniej słów ? :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie