Pozorów matnia
Chwilami byliśmy razem
by wtedy być właśnie sobą.
Biegiem przez betonowe podwórka
na przekór wyrachowaniu,
na kolana przed ich bogiem,
w radości.
Pewnego dnia -
Staliśmy się sobie wrogami.
by wtedy być właśnie sobą.
Biegiem przez betonowe podwórka
na przekór wyrachowaniu,
na kolana przed ich bogiem,
w radości.
Pewnego dnia -
Staliśmy się sobie wrogami.