Niewinność

O wierze
Spójrz mi prosto w oczy
Zielone
Szare
Bezbarwne

Łzy pozbieraj do ręki
I zdmuchnij rzęsę na szczęście

Tu same podłe porażki
żadnych wzruszających zwycięstw

Widziałem jak umierają dzieci
Widziałem ich sny o szczęściu
Wszystkie były zbyt proste
Każde zbyt piękne by istnieć

Obiecano im więcej
Dlatego apetyt bez końca
Śmierć weszła krokiem atlety
I daje kolejne zaćmienia Słońca

Później był świat
Cudzych oczu
Smakował wolnością i dobrem

Bezpowrotnie
Raj utracony
Jestem jak Adam
- z Wężem na wojnie
7
36 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie