gdzieś za garażami

Od siebie
palimy jeden za drugim
delektując się piekącym w oczy dymem

tak wygląda dorosłość
A przecież zdajemy sobie sprawę z niebezpieczeństw

płaczemy nad zapalniczką

chcielibyśmy być niewidzialni
A ulatujemy na szaro

boimy się wypalić do końca

A jednak życie traktujemy
jak nałóg
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 9 lat temu
za garażami piwo skręty z kolesiami .
ciezjem 9 lat temu
Całkiem dobry kierunek choć narracja jeszcze niedopracowana.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie