Jestem i będę
Kontempluje ciszę,chcę by myśli były czyste.
Doceniam życie,bo widzę jak niektórym milknie.
Idę w stronę Słońca,promienie głaszczą oczy.
Nogi porywają mnie w przód bym nie zwątpił.
Buduję swe życie na pisaniu wierszy.
Uśmiechy ludzi to żołd najpiękniejszy.
Możesz mnie zbluzgać,ja podam Ci rękę.
Bo żywot ma mądrość gdy dajesz im serce.
Doceniam życie,bo widzę jak niektórym milknie.
Idę w stronę Słońca,promienie głaszczą oczy.
Nogi porywają mnie w przód bym nie zwątpił.
Buduję swe życie na pisaniu wierszy.
Uśmiechy ludzi to żołd najpiękniejszy.
Możesz mnie zbluzgać,ja podam Ci rękę.
Bo żywot ma mądrość gdy dajesz im serce.