Imaginacja

Stuk,puk,puk,stuk
Któż to jest?Czego chce?
Otwieram drzwi,nikogo nie ma
Czyżbym już umarł,coś mi doskwiera?
Może to ze zmęczenia,pójdę się zbadać
Odwiedzę lekarza,lecz jeszcze nie teraz
Chcę tu być,póki Ty jesteś
Twój widok piękniejszy niż lekarski fartuch
A może chodź ze mną?Wrócimy nazajutrz.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie