Tatry-Orzeł.
•
Jak żaglowiec w błękicie,
Podniebnie faluje.
W bezruchu opływa,
I ptakiem szybuje.
Kręgi piszą po niebie,
Jest swoją orbitą,
Wielki ptaka majestat,
Kołuje ku szczytom.
W dole korony wierchów,
Tatrzańskie klejnoty.
Boskim dłutem rzeżbione,
Misternej roboty.
On król ptaków i Tater,
Razem z wiatrem spływa,
W majestacie gór piękny,
Tym pięknem zadziwia.
W wieczność legend wpisany,
Jak te wieczne góry,
Domem jego urwiska,
Błękit nieba ,chmury.
Na tatrzańskim niebie ,
I w Godła Koronie,
W świecie ptakom króluje,
W Polsce siadł na tronie.
Józef Bieniecki
Podniebnie faluje.
W bezruchu opływa,
I ptakiem szybuje.
Kręgi piszą po niebie,
Jest swoją orbitą,
Wielki ptaka majestat,
Kołuje ku szczytom.
W dole korony wierchów,
Tatrzańskie klejnoty.
Boskim dłutem rzeżbione,
Misternej roboty.
On król ptaków i Tater,
Razem z wiatrem spływa,
W majestacie gór piękny,
Tym pięknem zadziwia.
W wieczność legend wpisany,
Jak te wieczne góry,
Domem jego urwiska,
Błękit nieba ,chmury.
Na tatrzańskim niebie ,
I w Godła Koronie,
W świecie ptakom króluje,
W Polsce siadł na tronie.
Józef Bieniecki