Tatry- Czarny Staw.

Okryte cieniem dzikiego uroku,

Tulone wiecznie w Kazalnicy mroku,

Tajemną ciszą jezioro pokrywa,

A skał podnóża wodami obmywa.

Ta wielka niecka, w skałę wbudowana,

Sprawia wrażenie wielkiego grobowca,

Chłodem owiewa, ciemnościami straszy,

Pozostałości bytami lodowca.



Cieszą widoki u progu kotliny,

Pięknem wzruszają, bogactwem przyrody,

Przepaście skalne, ścianami stromymi,

Zgrabnie wpisane w ciemne tonie wody.

W turkusie nieba ,niby wmalowane,

Biją ostrymi skalnymi igłami,

Śniegiem na stokach odbijają słońce,

Rzeźbią się pięknie Żabimi Szczytami,

Wilgotne miejsca, porastają zielem,

Omiegiem górskim, modrzykiem, miłosną,

Zapachy sieją i barwią urwiska.

Jako doliny piękną górską wiosną,

Zaś tam na dole, jak w grobowej ciszy,

Krzyż Pański stoi oczekując w niszy,

I podpowiada by w wielkiej powadze,

Chwilę poświęcić tu Boskiej uwadze.



Józef Bieniecki
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie