Śmieć.

Rzucony śmieć do kąta,

Tak w tym kącie rzecze:

Chociaż wiatr mnie sprząta,

Nie jednym na świecie.



Prawda przykra, zasadna,

Tu się nie pomylę.

Gdy na każde skinienie,

Wiatrom czoła chylę.



Przykre zewsząd przykłady,

Śmiecia przykry smrodek.

Ludziom bardziej przydatny,

Przy chałupie wychodek.



Po co jednak krytyka?

Wysławiać się będę.

Moje wszak że media,

Sławą więc uprzędę.



I na murze skrzydlate,

Zawiesił pozory.

Mimo opiń przeciwnych,

Nie zgiął do pokory.



I najczęściej tak bywa.

U nas, w całym świecie.

Do gadania ma dużo.

Nie człek, ino śmiecie.



Józef Bieniecki
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie