Nad Fiordem.
•
Biały dym,
Nieba szkwał.
Płynął stokiem,
Wiatrem wiał.
Ponad granią,
Zwisł obłokiem.
Osiadł na nią,
Gnał potokiem.
Skały nagość,
W słońcu błysnął.
Złoty diament,
Z niej wycisnął.
Białą nocą,
Na wierszyczkach,
Baraszkował,
po promyczkach.
Tulił świerki.
Karły sosny.
Przygarbiony i radosny.
Ponad wszystko.
Było dziwnie.
Przed północą.
Skały piwne.
Józef Bieniecki
Nieba szkwał.
Płynął stokiem,
Wiatrem wiał.
Ponad granią,
Zwisł obłokiem.
Osiadł na nią,
Gnał potokiem.
Skały nagość,
W słońcu błysnął.
Złoty diament,
Z niej wycisnął.
Białą nocą,
Na wierszyczkach,
Baraszkował,
po promyczkach.
Tulił świerki.
Karły sosny.
Przygarbiony i radosny.
Ponad wszystko.
Było dziwnie.
Przed północą.
Skały piwne.
Józef Bieniecki