Nad Fiordem.

Biały dym,

Nieba szkwał.

Płynął stokiem,

Wiatrem wiał.

Ponad granią,

Zwisł obłokiem.

Osiadł na nią,

Gnał potokiem.



Skały nagość,

W słońcu błysnął.

Złoty diament,

Z niej wycisnął.

Białą nocą,

Na wierszyczkach,

Baraszkował,

po promyczkach.



Tulił świerki.

Karły sosny.

Przygarbiony i radosny.

Ponad wszystko.

Było dziwnie.

Przed północą.

Skały piwne.



Józef Bieniecki
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie