Niewolnik

Smutne
naprężasz linkę i puszczasz
wprawiając w ruch mechanizm

więc
mówię słowa ciche, romantyczne inwektywy
chodzę szeptem jak w zegarku
chowam myśli, tworzę zdania
zmieniam daty w życiorysie
chcę ci nieba przychylić
byś w niebo nie wstąpiła

władasz korbką wybornie
lecz do pewnego czasu

każdy wodzik rdzewieje
trawiony korozją przemijania
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

llukas13 12 lat temu
powtórzenia poprawiłem, Macierzyński fajnie pisze:-) pozdro
sebo1944 12 lat temu
To chyba oznaka dojrzałości.--Rzadko ale z klasą-- :))
Tak sobie myślę,czy ta rdza,ta rutyna...Przychodzi sama z siebie,jako kolejność losu czy to my tracimy jakąś uwagę i pozwalamy jej wszystko niszczyć?Bo sam początek tego niewolnictwa to samo piękno.Tylko co potem?
I znów przemijanie.I znów zegar w tle,drogi Watsonie.Rzadko ale z klasą...
Pozdrawiam Cię serdecznie:)
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie