Modlitwy jesieni
opadły liście
jak okruchy pragnień
przyszłaś
syta czerwienią
podałaś mi do ust
wilgotny wiatr
modliły się świerki
gdy chwytałem
podmuchy twych ramion
poznawałem wąwozy
jednak
śniegi gaszą najgorętsze
modlitwy
jak okruchy pragnień
przyszłaś
syta czerwienią
podałaś mi do ust
wilgotny wiatr
modliły się świerki
gdy chwytałem
podmuchy twych ramion
poznawałem wąwozy
jednak
śniegi gaszą najgorętsze
modlitwy