Zima

umieram w każdym dniu bez ciebie o tobie myślę
A w aksamitach snów erotycznych ciebie smakuję
w tle widzę twoje oczy śliczne ust gorycz czuję
czekam na brudne majty spsocone że wreszcie przyślesz

A kiedy dotrą w je usta wsadzę smak raju zgadnę
niebiańską słodycz w lędźwiach poczuję migdałem spadnę
porosnę w tobie tobą i sobą nami wszystkimi
urodzisz pokój radość i trochę smutku tej zimy
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie