zarżnąłem wiersz
spuściłem zeń farbę
popłynął lekko
niczym różowy balonik
żółtą rzeką
jak zużyty kondom
nabrał wody utonął
i nikt go nie widział
z noża wciąż kapie sperma
popłynął lekko
niczym różowy balonik
żółtą rzeką
jak zużyty kondom
nabrał wody utonął
i nikt go nie widział
z noża wciąż kapie sperma