to nie jest wiersz o ostach

O szczęściu
na niebie księżyc i słońce
trzymają się za ręce
i nagle jemu pęka serce
i leci drugiemu przez ręce
a morze
łez
gasi
to całe pogorzelisko
dymiące serca biją
dopóki są blisko
jak kaczeńce na łące
ptaki w gnieździe
karmiące się nawzajem

i tylko las dookoła
pośród chmur szumi
jakby je jadł
spragniony serca
łka w duszy wilka
do księżyca

który płonie
płonie

płonie

płonie w objęciach słońca

a noc i dzień jak zebra
w pasach cała na drodze
leży rozjechana

a wiersz o ostach
dopiero mi się marzy
2
52 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 7 lat temu
A ja uważam, że gdy ocenia się wiersz, to wypadałoby coś powiedzieć;
B – gdybym była młodsza, to bym Ci się oddała, tak z czystej ciekawości
C - nie sądziłam, że napotkam tu tak nietuzinkowy intelekt
D - tyle lat żyję, ale czegoś tak oryginalnego jeszcze nie czytałam

wpisz A B C lub D,
nieanno i sprawę będzie można sfinalizować :)
nieanna 7 lat temu
X
leopard 2 7 lat temu
nieanno, jesteś ...wielką niewiadomą
nieanna 7 lat temu
a tam. nazwisko mam na A :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie